Szukaj na tym blogu

sobota, 14 grudnia 2013

Łączyć czy nie łączyć?

Oto jest pytanie! 
O diecie rozdzielnej słyszeli pewnie wszyscy. Jest łatwa w stosowaniu i nie pozwala głodować.

Ale czy jest skuteczna ?

Według mojej oceny nie ma dowodów na to ,że efektywność chudnięcia jest lepsza w momencie jeżeli nie łączymy białek z węglowodanami czy tłuszczy ze skrobiami.
Faktem jednak jest ,że często połączenia białek i skrobi powodują dolegliwość typu gazy, wzdęcia czy zgaga. 

Warto przyjrzeć się swojemu organizmowi i wsłuchać się w jego potrzeby z pewnością podpowie co dla niego jest dobre a co złe.
Ja tak zrobiłam i od kiedy stosuję zbilansowaną dietę i jem posiłki regularnie co 3-4 godziny nie mam takich kłopotów a wcześniej nie ukrywam często miewałam zgagę - fuj paskudztwo:(

Zachowanie umiaru i równowagi w jedzeniu i piciu jest wskazane i nie bez kozery Hipokrates twierdził ,że pożywienie winno być dla nas lekarstwem!





środa, 11 grudnia 2013

Lekkie ciasteczka ;) nie tylko na choinkę

Wszyscy pieką ciasteczka i pierniczki :) Postanowiłam i Ja !
Razem z moim młodszym kucharzem - synkiem zabraliśmy się za pieczenie pysznych i mega "leciutkich" i zdrowiutkich ciasteczek na Świąteczną choinkę i nie tylko. 
Świetnie smakują całej rodzince wątpię czy doczekają się choinki ;)






Zmodyfikowałam podstawowy przepis na ciasteczka świąteczne tak aby były pełne błonnika i cennych witamin bez zbędnych niezdrowych tłuszczy.

Oto przepis:

- szklanka mąki pełnoziarnistej (mieszam orkiszową z żytnią) 
plus na podsypywanie ile ciasto weźmie
- duże jajko
- łyżka miodu
- płaska łyżka oleju kokosowego
- łyżeczka przyprawy do piernika
- łyżeczka cynamonu
- łyżeczka cukru waniliowego z prawdziwą wanilią i kardamonem
- szczypta sody oczyszczonej




Całość mieszamy i wygniatamy podsypując mąką, schładzamy w lodówce około 30 minut. Rozwałkowujemy na cieniutki placek i wykrawamy ciasteczka.
Pieczemy w nagrzanym piekarniku 180 stopni około 15 minut.





Ciasteczka są wyborne w smaku, lekko chrupiące i co najważniejsze zdrowe!
Jedno ciasteczko to zaledwie 27 kalorii!!!

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Przedświąteczny szał

Coraz bliżej święta:)
W sklepach i na ulicach już są widoczne;) 
Świąteczny szał zakupów i porządków przed nami. Jak nie wpaść w wir wariackich przygotowań a później łakomej konsumpcji (bo przecież nie może się zmarnować) radzi dr google więc Ja nie będę się na ten temat rozpisywać i doradzać. 
Skupię się jednak nad Naszymi nawykami.

Wszyscy mamy jakieś nawyki i te dobre i te złe i tak naprawdę nawyk w naszym codziennym funkcjonowaniu dominuje. To dzięki nawykom nasz mózg jest odciążony.
Ale też dzięki nawykom popadamy w skrajności.
A wystarczy drobna zmiana, zmiana tylko jednego nawyku aby Nasze życie zmieniło się na bardziej wartościowe aby osiągnąć określony cel.

Święta są takim czasem w którym siła nawyku jest bardzo mocna.
Wiele sobie obiecujemy, planujemy, ciężko pracujemy na zamierzony efekt  ale w czasie świąt odpuszczamy. Z dnia na dzień brniemy dalej w złe nawyki i tak naprawdę wszystko co osiągnęliśmy do tej pory zostaje zniweczone.

Problem polega na tym,że nasz mózg nie potrafi rozróżnić dobrych nawyków od złych, więc jeśli wykształciliśmy jakiś niekorzystny nawyk to będzie się on w nas czaił aż jakiś wyzwalacz go uaktywni (Święta) a potem będzie nagroda (euforia, smak dzieciństwa itp.)

To wyjaśnia dlaczego tak trudno wyrobić np. nawyk regularnego sportu czy zdrowego odżywiania. Kiedy już wykształcimy zwyczaj siedzenia na kanapie, objadania się Świątecznymi pysznościami, podjadania za każdym razem kiedy przechodzimy obok pudełka z ciastkami zamiast np. biegania wzorce te utrwalają się i pozostają na zawsze w naszych głowach Powstaje pętla nawyków.
Na tej samej zasadzie możemy się złych nawyków pozbyć. Po prostu w miejsce starych złych możemy wprowadzić nowe zwyczaje, które przezwyciężą te zachowania.
Tak jak zrobiła to spora większość dziewczyn z Naszej blogosfery:)
Gratuluję!

Jak ja poradzę sobie z moimi nawykami w tym Świąteczny okresie?
Z pewnością treningów w klubie nie zaniedbam choć obawiam się ,że frekwencja będzie mierna:( Już dzisiaj na aqua aerobiku było tylko trzy osoby - strach pomyśleć jak będzie dalej.
Pewnie wszystkie babeczki wpadną w przedświąteczny szał :):)







sobota, 7 grudnia 2013

Co nam daje PLANK/DESKA

A cóż to są te planki ? 
Takie pytanie zadałam trenerowi podczas pierwszego treningu personalnego. 
Uśmiechnął się i z wielką dozą wyrozumiałości wytłumaczył mi o co chodzi w tych ćwiczeniach i na które partie mięśni działają.

PLANK czyli deska z pozoru proste ćwiczenie izometryczne,które wzmacniają mięśnie brzucha, ramion,kręgosłupa i pośladków. Pozwala dotrzeć do najgłębszych partii mięśni brzucha (poprzecznych i skośnych).

Prawidłowa pozycja:
- barki znajdują się dokładnie pod łokciami
- łokcie stykają się z podłożem pod kątem 90°
- ramiona, biodra i pięty tworzą jedną linię
- mięśnie brzucha są napięte


plank miesnie

Na tym zdjęciu ładnie widać jakie mięśnie pracują podczas tego ćwiczenia :)

Deskę możemy wykonywać na wiele sposobów kilka wersji np. tutaj

Dla mnie PLANK jest jednym z najlepszych ćwiczeń na wzmocnienie mięśni brzucha,ramion i pleców przeplatam je z innymi ćwiczeniami na brzuch (tradycyjne brzuchy i spięcia).
Na początku jak zaczynałam przygodę z tym ćwiczeniem minuta była dla mnie nie do wykonania. Początki są bardzo trudne. Trzęsły mi się mięśnie po kilku sekundach,leciał pot po czole i do tego czułam pieczenie brzucha  ;) Z czasem jednak nabierałam siły a plank zaczął sprawiać mi przyjemność. 

A oto mój zestawik planków od mojej ulubionej instruktorki fitness Martyny Rap ;


Polecam planki :) 



"Jest takie ćwiczenie, przed którym drżą nawet najwięksi twardziele, bo nie tylko boli, ale jest też piekielnie nudne. Ale jeśli naprawdę interesuje cię wspaniale wyrzeźbiony brzuch i szczupła talia, zainteresuj się „deską.”



niedziela, 1 grudnia 2013

Rachunek zysków i strat ;)

Listopad już się skończył ! Minął bardzo szybko tak szybko ,że nawet nie zwróciłam uwagi ,że dzisiaj jest już pierwszy grudzień. Czas więc na miesięczne podsumowanie.
Co mi się udało ? I co mi nie wyszło?

Z pewnością do sukcesów mogę zaliczyć to ,że regularnie chodziłam na zajęcia aqua aerobiku i na siłownię kilka razy również byłam na zajęciach fitness  
Więc pod względem treningowym był to dobry miesiąc :)
 Gorzej z utrzymaniem racjonalnej diety :( tutaj niestety kilka razy poległam - opuściłam drugie śniadanie i niestety nażarłam się na wieczór. No i niestety były też słodkości i kilka kieliszków naleweczki.

Podsumowując jednak bilans nie jest najgorszy :) moja waga trzyma się w miejscu! Z pewnością wolałabym aby spadała bo do zadowalającego mnie wyniku brakuje mi jeszcze kilka kilogramów ale z constans też jestem zadowolona :)

Niemnie jednak zastanawiam się dlaczego nie umiem być  konsekwentna i nie potrafię oprzeć się pokusie. Może za bardzo narzucam sobie reżim, może za słabo określiłam cel, może chęć bycia szczupłą nie jest dla mnie aż tak ważna a może emocje są silniejsze i je zajadam. 

Szukając odpowiedzi w sobie śmiało mogę stwierdzić , że to emocje biorą górę. 

A oto :


źródło


Już nie długo Nowy Rok. Nowe postanowienia , nowe wyzwania mamy jeszcze 30 dni aby się zastanowić co chcemy zmienić, co chcemy osiągnąć  i jak bardzo nam na tym zależy i aby podjęte wyzwania były możliwe do zrealizowania.




środa, 27 listopada 2013

infoexpres


Uwielbiam brokuły :) jem je w różnej postaci - jako zupa krem, jako dodatek do obiadu, jako składnik sałatek, jako przekąska.
Są smaczne , sycące , nisko kaloryczne i dostępne cały rok !!!

A z sosem z musztardy i miodu smakują jak rarytas :)

Przepis na dietetyczny sosik do brokuła i nie tylko ;)
1 łyżka oliwy
1/2 szklanki posiekanej szalotki
6 łyżek miodu
3/4 szklanki ziarnistej musztardy
1 łyżka octu jabłkowego
biały pieprz i sól do smaku

Na średnim ogniu rozgrzewamy patelnię z olejem/oliwą dorzucamy szalotkę i smażymy/dusimy około 3 minuty aż zmięknie, mieszając dodajemy miód i zdejmujemy z ognia.
Dodajemy musztardę, ocet, pieprz i sól.
Całość mieszamy i gotowe:)

Otrzymujemy 6 porcji pysznego sosiku gdzie w porcji (2 łyżki) mamy 74 kcal !!!





niedziela, 24 listopada 2013

Co jeść zimą? aby nie utyć

Szybki kalejdoskop warzyw i owoców :)

źródło
W okresie jesienno-zimowym podstawa to kiszonki ! Nie zapominajmy o orzechach i fermentowanych przetworach mlecznych:)

Stosując się do zasad zdrowego odżywiania oraz wiedząc, które owoce i warzywa kupować w danym okresie, bez problemu poradzimy sobie z trudnym (w diecie i nie tylko) okresem zimy. 
A w momentach największej słabości idziemy pobiegać ,poćwiczyć lub możemy otworzyć album z wakacji, a zdjęcia w stroju kąpielowym spowodują, że w sekundę schowamy ciasteczka głęboko do szafki. 

Chyba ,że mamy pod ręką zdrowy zamiennik niezdrowych batoników :)


moje mini rafaello:)

Przepis na "zdrowe rafaelki"

1 duże jajo
100 g kokosu
garść grubo siekanych orzechów włoskich
aromat waniliowy
2 łyżki otrębów owsianych
1 łyżka kopiata siemienia lnianego mielonego
1 łyżka ksylitolu
150 g serka homogenizowanego

Całość mieszamy , wychodzi zbita masa, formujemy kulki i pieczemy w nagrzanym do 180 stopni piekarniku aż się mocno zrumienią.

Są mega kokosowe o aromacie orzechowym z nutką wanilii :) Można je obtoczyć w kakao bądź polać polewą w wersji mniej lajtowej - ale mnie już się nie chciało.
Z tego przepisu wychodzi około 20 kuleczek :):):)

SMACZNEGO

czwartek, 21 listopada 2013

Aromatyczna i odchudzająca !

Witajcie na moim blogu :)

Dla wszystkich odchudzających się i dbających o zdrowie dziś mam kilka cennych informacji o tym, co zrobić aby czarna kawa, stała się najlepszym na świecie spalaczem tłuszczu !

Większość myśli, że kawa jest niezdrowa. I pewnie, że jest, jeśli doda się do niej słodziki, tonę cukru, sztuczne śmietanki, albo tłuste mleko. Niemnie jednak jest też JEDYNYM, tak dokładnie zbadanym, naturalnym i super skutecznym „spalaczem tłuszczu”. Jest nawet skuteczniejsza od najlepszych tabletek i suplementów spalających tłuszczu.

        


Zgodzicie się pewnie  ze mną, że picie kawy, szczególnie w gronie koleżanek, znajomych i przyjaciół jest o wiele przyjemniejsze niż łykanie tabletek :) Zatem parzymy kawę!
Dzięki tym trzem krokom  naturalnie przyspieszysz proces chudnięcia, a codzienny rytuał picia kawy, sprawi Ci jeszcze więcej przyjemności.
1. Po pierwsze, pij kawę, bez cukru i innych sztucznych słodzików.
Ja piję kawę niesłodzoną. Czasem jednak, szczególnie w „tych dniach”;) dodaję do kawy naturalny miód. Ma on niższy indeks glikemiczny zarówno od białego jak i brązowego cukru.
Nawet jedna mała łyżeczka cukru może całkowicie zatrzymać spalanie tłuszczu!!!
2. Po drugie.Unikaj, jak „ognia” gotowych śmietanek do kawy, tych w proszku i tych w płynie.
Nie ma w nich nic zdrowego. Są bardzo kaloryczne i tłuste, a wiele z nich zawiera złe tłuszcze trans, które są niezwykle szkodliwe dla zdrowia.
Jeśli lubisz „białą” kawę, najlepiej dodać zwykłego, świeżego mleka (nie UHT) 1,5 do 2% tłuszczu.Takie mleko, jest bogate w cenne witaminy A,D,E i minerały min. wapń, fosfor i potas.
3. Po trzecie. Możesz wzbogacić czarną kawę, o dodatkowe antyoksydanty, dodając do niej, odrobinę cynamonu. Poprawia, on smak kawy, reguluje też poziom cukru we krwi.
A oto przepis na aromatyczną i spalającą tłuszcz kawkę:):):)
Składniki na 2 małe filiżanki:
1/2 litra wody
3 łyżeczki mielonej kawy najlepiej ekologicznej
cynamon, na czubku łyżeczki (około 1/5)
3 goździki
1 łyżeczka kakao
4 ziarenka kardamonu
1 łyżeczka miodu
Wykonanie:
W małym rondelku zagotować wodę i zmniejszyć ogień.
Dodać kawę, kakao, cynamon, goździki i kardamon. Gotować na maleńkim ogniu przez około 4-5 minut. Następnie zdjąć z ognia i odstawić na 1 minutkę, aż kawa i przyprawy opadną na dno. Po tym czasie kawa jest gotowa do picia:)
Zachęcam do przygotowania sobie takiej kawusi , jest mocno aromatyczna, pachnąca
i czekoladowa a oprócz tego syci na długo! rozgrzewa i dodaje energii na cały dzień.
Uwielbiam ten smak i zapach :) , który rozchodzi się po całym domu podczas procesu przygotowania kawy i pozostaje w nim na długo. 

wtorek, 19 listopada 2013

Trening w kwadrans


Bezpiecznie zmieniam tłuszczyk na mięśnie :)

Trening izometryczny  - wprowadziłam go do swojego planu treningowego! bo ma wiele zalet i jest zupełnie bez kontuzyjny.

Podane poniżej ćwiczenia robię jedno po drugim łącząc je w obwód. Każdy ruch wstrzymuję na 60 sekund.
Odpoczywam 30 sekund między ćwiczeniami. Robię łącznie 3-5 obwodów i staram się ćwiczyć 3 razy w tygodniu.




1. Mostek
Przyjmujemy pozycję jak do pompki, ręce rozstawiając na szerokość 
barków, po czym ciężar ciała opieramy na przedramionach - napinamy MOCNO! mięśnie korpusu i pośladków
ODDYCHAMY!!!

 2. Unoszenie ramion w bok
Stajemy prosto, stopy rozstawiając na szerokość barków. Hantle 2,5 kg trzymamy w wyprostowanych po bokach rękach, unosimy ramiona równolegle do podłogi - zatrzymujemy ruch!






3. "Pompka T"
Pozycja jak do pompki klasycznej następnie przenosimy ciężar na lewą rękę i rotujemy korpus,by prawą ręką sięgnąć sufitu;) - zatrzymujemy ruch na 2 minuty i przechodzimy na drugą stronę.






4. Siad narciarski z piłką
Stajemy tyłem do ściany, stopy rozstawiamy na szerokość barków, piłkę szwajcarską dociskamy dolnym odcinkiem pleców do ściany. Obniżamy uda aż będą równoległe do podłogi - zatrzymujemy ruch i ODDYCHAMY!





Dzisiaj do mojego zestawu napinania mięśni dorzuciłam godzinną jazdę na rowerku 
poziomym :) Oj poczułam dzisiejszy trening, poczułam !
Nie mogłam się poobijać albo ćwiczyć na pół gwizdka bo nad prawidłowością wykonywanych przeze mnie ćwiczeń czuwał instruktor dyżurujący dzisiaj w klubie :) tak jakoś sobie mnie upatrzył hihi;)


Taki trening to metoda rozwoju siły mięśniowej, która nie powoduje wielkiego przyrostu masy mięśniowej. Polecana jest wszystkim. Tym, dla których szczególne znaczenie ma zwiększenie siły, ale także dla tych, którzy pragną poprawić wyrazistość swoich mięśni.

niedziela, 17 listopada 2013

Zdrowo czekoladowo :)

Zainspirowana przepisem Dari (dietetycznie moja rzeczywistość) na ciasto z czerwonej fasoli postanowiłam przygotować mocno czekoladowe ale zdrowe ciasto.
Wyszło genialne! delikatnie słodkie, czekoladowe i wilgotne po prostu pychotka:)


           



A o to przepis po moich modyfikacjach:

składniki:

- 2 duże jajka
szybko znika ;)
- puszka czerwonej fasoli
- 3 łyżki otrąb owsianych
- 1 łyżka siemienia lnianego mielonego odtłuszczonego
- 3 łyżki odtłuszczonego mleka w proszku
- 2 kopiate łyżki kakao odtłuszczone
- garść rodzynek
- 3 daktyle
- łyżka miodu
- jeden mały banan
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 140 g serka homogenizowanego

Bakalie do środka to garstka żurawin i 4 połówki posiekanego orzecha włoskiego.

Wszystkie składniki miksujemy w malakserze lub innym urządzeniu do miksowania :) dodajemy bakalie i wylewamy do formy. Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez około 40/50 minut. Sprawdzamy koniecznie patyczkiem czy ciasto jest upieczone. Jak chcemy mieć bardziej suche ciasto trzymamy w piekarniku dłużej. Ja uwielbiam wilgotne ciasta więc piekłam 45 minut.


Spałaszowałam dwa kawałki do niedzielnej przedpołudniowej kawusi :):) 
Czas więc wybrać się na siłownię do klubu aby spalić nadmiar kalorii.
Wprawdzie są to zdrowe składniki ale podnoszą jednak mój dzienny bilans kaloryczny.





czwartek, 14 listopada 2013

MiniMax dla zestresowanych

Rozładuj stres!

To jedz :
Przede wszystkim produkty, które są bogate w witaminy z grupy B i cynk bo one łagodzą i pomagają trzymać w ryzach KORTYZOL - hormon stresu. Te składniki odżywcze znajdziemy w szpinaku, papryce, kalafiorze, pieczarkach, cebuli i pomidorach.

Tego unikaj :
Kawy, mocnych herbat nawet zielonych bo to napoje stymulujące

Tak ćwicz:
Krótko ale ostro! Trening o wysokiej intensywności, chociaż krótszy, lepiej odstresowuje niż długie sesje.
Wystarczy wygospodarować czas na dwa treningi które opisuję po niżej w tygodniu, a w inne dni wyjść chociażby na 30 minutowy spacer.

TRENING

- rozgrzewka - 5 minut na bieżni
- interwał biegowy - 45 sekund na 70% możliwości [(220-wiek)*70%], 2 minuty truchtu dla regeneracji.Powtarzamy całość 4 razy
- rozluźnienie - 3 minuty spokojnego pedałowania na rowerku stacjonarnym
- rozciąganie - 5 minut ćwiczeń rozciągających

tuanclub.pl

krótkie rozciąganie:)

środa, 13 listopada 2013

PIGWA


Owoce pigwy zawierają więcej witaminy C niż cytryna, dlatego często nazywa się je polską cytryną. Nie nadają się do bezpośredniego spożycia, jednak przygotowane z nich kompoty, syropy, dżemy, konfitury, galaretki, wyśmienite nalewki i wina powinniśmy włączyć do jesienno- zimowych przetworów. Owocami możemy również wzbogacać smak mięs i dziczyzny, jak i dodawać do innych potraw i przetworów, uzyskają ananasowy posmak, możemy je suszyć, kandyzować.

Owoce pigwy posiadają ogromne bogactwo składników mineralnych, magnez, fosfor, wapń, potas, żelazo, miedź, siarkę oraz prowitaminę A, pełny komplet witamin z grupy B, amigdalinę witaminę B17 oraz witaminę C. Pigwa zawiera nie tylko cukry -  fruktoza, glukoza, kwasy organiczne - cytrynowy, jabłkowy, bursztynowy, chinowy  kawowy, fumarowy i winowy, ale także garbniki, flawonoidy (kwercetyna), antocyjany, karotenoidy  pektyny, śluzy, olejki lotne. Pektyny w połączeniu z taniną regulują zaburzenia żołądkowe i wymiatają resztki z przewodu pokarmowego, rozmiękczają i ściągają. Mają działanie przeczyszczające i przeciwzapalne. 

Owoce pigwy są też bogactwem miedzi, żelaza, węglowodanów  uodparniają organizm, wspomagają leczenie przeziębień  poprawiają apetyt, regulują przemianę materii, działają korzystnie na trawienie, wspomagają odchudzanie, obniżają ciśnienie krwi, niszczą wolne rodniki, działają kojąco, ochładzająco, pomagają w stanach zapalnych jamy ustnej, w leczeniu odmrożeń, hemoroidów, mają działanie przeciwbiegunkowe i przeciw wymiotne, wzmacniają cebulki włosowe, zmniejszają ryzyko zachorowania na nowotwory. 

Napar z owoców pigwy jest bardzo cennym kosmetykiem dla podrażnionej, suchej skóry, zwiotczałej i trądzikowej cery. Napar i macerat z pigwy podnosi wilgotność i elastyczność skóry, dostarczając komórkom cenne wartości odżywcze, zmniejszając zmarszczki i likwidując stany zapalne skóry.

a o to moja pigwóweczka : )
na chandrę, na chorobę i na złą pogodę!

W planach mam jeszcze galaretkę z pigwy jak tylko zrobię to z pewnością pochwalę się fotką 
i podzielę przepisem.

Pozdrawiam

sobota, 9 listopada 2013

Kardio równa się forma

Dobrze wiem czego chcę :) a teraz mam jeszcze skuteczne narzędzia w moim klubie aby to osiągnąć.
Długo, spokojnie i w równym tempie - taki wysiłek to moja baza na etapie zrzucania nadmiaru kilogramów.
Minimum 3 razy w tygodniu chodzę na trening kardio
Wybieram orbitrek, łyżwiarza, bieżnię i rowerek. Zmieniam aktywność i sprzęt co jakiś czas - uruchamiam nowe mięśnie i zabijam nudę.
Utrzymuję aktywność o niewielkiej intensywności przez dłuższy czas około 45-60 minut. A mój organizm wykorzystuje zgromadzony tłuszcz jako paliwo . Dzięki temu robię się szczuplejsza :) 



sprzęt na którym ćwiczę w Tuan Club :)

piątek, 8 listopada 2013

Czego nie lubi cellulit!



1. Zdrowego jedzenia i wody

2. Szorstkich gąbek i rękawic

3. Ugniatania, szczypania, masowania, ściskania

4. Zimnych kąpieli i zimna

5. Zabiegów i maseczek

6. Ruchu i gimnastyki

7. Urządzeń ssących i masujących "bańka chińska", elektrostymulacja itp.






wtorek, 5 listopada 2013

BEZPŁATNA KONSULTACJA DIETETYCZNA

Wszystkich z Warszawy i okolic zapraszam serdecznie na 


BEZPŁATNĄ KONSULTACJĘ DIETETYCZNĄ


która odbędzie się w dniu 07.11.2013 w Tuan Day Spa Józefosław ul.Geodetów

Rezerwacja pod numerem :

Day Spa
tel. +48 (22) 380-21-34
kom. +48 505 302 587
fax +48 (22) 380-21-36



Naprawdę warto skorzystać i zmienić nawyki żywieniowe na lepsze i zdrowsze :)

POLECAM!!!

poniedziałek, 4 listopada 2013

Metabolizm

Cześć,

Wyjazdy są przyjemnością a powroty  trudnością :( przynajmniej dla mnie. 
Długa i męcząca podróż, spuchnięte jak banie nogi a do tego dużo prania i prasowania. 
Wszystko co miłe szybko się kończy.
Wróciłam do domu i do zdrowego odżywiania a także do mojego ulubionego klubu :)
Dzień zaczęłam od owsianki i aqua aerobiku dzięki czemu znowu poczułam się lekko i przyjemnie.Tęskniłam już za ćwiczeniami i moją kuchnią pomimo tego ,że u rodziców miałam jak w raju :)

Plan na cały tydzień to :

- codzienny trening cardio na siłowni
- aqua aerobik w środę
- "rowerki" u Artura w piątek

Muszę się pochwalić ,że mój metabolizm działa w końcu prawidłowo hura!!!
Po takim odstępstwie od zdrowych zasad żywieniowych ( codziennie jakieś ciasto , winko i nawet frytki raz zjadłam ) NIE PRZYTYŁAM :):):)



sobota, 26 października 2013

LEŃ

"Na tapczanie siedzi leń....nic nie robi cały dzień...." 
Tak tak! od paru dni się lenie :) 
Przerwa od ćwiczeń, mała przerwa od diety - Jestem z synusiem u dziadków. 
Rozpieszczają Nas jak mogą :)
Ogarnia mnie tylko strach jak to leniuchowanie może być drastyczne w skutkach. 
Mam na myśli moją wagę i kondycję na którą tak ciężko pracowałam razem z ekipą Tuan Clubu. Zabrałam się więc za opracowanie zestawu ćwiczeń na te kilka dni pobytu u rodziców ale jakoś mi nie idzie realizacja. Dominują spacery bo pogoda sprzyja.
W planach jest też wyprawa na grzyby :) Uwielbiam godzinami włóczyć się po lesie wracam wtedy tak naładowana pozytywną energią i mega dotleniona aż chce mi się żyć.

poniedziałek, 21 października 2013

Jak naturalnie przyspieszyć metabolizm?

Oto 5 produktów, które są naturalnymi pogromcami tłuszczu!

1. Chilli. Naukowcy dowiedli, że ta ostra przyprawa sprawia, iż przyśpiesza metabolizm. Pomaga spalić kalorie nawet godzinę po posiłku. Poza tym, ostre przyprawy zmniejszają apetyt na słodkości...
 
2. Orzechy. Są bogate w proteiny, zdrowe tłuszcze i błonnik, przez co skutecznie hamują głód. 
W dodatku zawarty w nich kwas tłuszczowy naturalnie przyśpiesza metabolizm.

3. Oliwa z oliwek. Jej spożywanie sprawia, że ciało wytwarza oleoiltanolamidę, która jest odpowiedzialna za spadek wagi i utratę apetytu. Dodanie zdrowego tłuszczu do diety daje poczucie sytości (dzięki temu nie sięgnie się po drugą porcję).

4. Łosoś. Ryba ta bogata jest w proteiny i kwasy omega 3. One to odpowiadają za produkcję leptyny, która pomaga w utrzymaniu prawidłowej masy ciała.

5. Imbir. Sprawia,że temperatura ciała wzrasta, przez co zużywane jest więcej energii. Imbir obniża poziom cholesterolu przez co przyczynia   się do poprawy układu sercowo-naczyniowego.




Odpowiedź na pytanie: jak naturalnie przyśpieszyć metabolizm jest więc prosta. 
Warto po prostu zwiększyć spożycie imbiru, łososia, oliwy z oliwek, orzechów i chilli. Oczywiście z umiarem bo musimy pamiętać ,że produkty te po mimo tych cennych właściwości są też wysoko kaloryczne:(

Nie rozwiąże to wszystkich związanych z żywieniem problemów, ale będzie dobrym krokiem do zmiany nawyków żywieniowych na zdrowsze :)