Szukaj na tym blogu

sobota, 26 października 2013

LEŃ

"Na tapczanie siedzi leń....nic nie robi cały dzień...." 
Tak tak! od paru dni się lenie :) 
Przerwa od ćwiczeń, mała przerwa od diety - Jestem z synusiem u dziadków. 
Rozpieszczają Nas jak mogą :)
Ogarnia mnie tylko strach jak to leniuchowanie może być drastyczne w skutkach. 
Mam na myśli moją wagę i kondycję na którą tak ciężko pracowałam razem z ekipą Tuan Clubu. Zabrałam się więc za opracowanie zestawu ćwiczeń na te kilka dni pobytu u rodziców ale jakoś mi nie idzie realizacja. Dominują spacery bo pogoda sprzyja.
W planach jest też wyprawa na grzyby :) Uwielbiam godzinami włóczyć się po lesie wracam wtedy tak naładowana pozytywną energią i mega dotleniona aż chce mi się żyć.

3 komentarze:

  1. Będzie dobrze Wiola- jak sama mówiłaś - małe lenistwo nikomu nie zaszkodzi:) Ładuj akumulatory!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie martw się, przerwy są potrzebne !!! później wracasz ze podwójna energią do działania!!! Szkoda czasu na zamartwianie się! trzeba powolutku dążyć do celu!! pozdrawiam Cię serdecznie!

    PS idę biegać, chcesz się przyłączyć?? :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, są one dla mnie ważne i budujące:)
Pozdrawiam cieplutko
Wiola